TB-500: co pokazują badania i dlaczego to nie jest tymozyna beta-4

Active ton protocole

TB-500 to preparat weterynaryjny, którego substancją czynną jest siedmioaminokwasowy fragment tymozyny beta-4, oznaczany jako LKKTETQ, z acetylowanym końcem. Tymozyna beta-4 ma 43 aminokwasy. Prawie wszystkie badania nad regeneracją tkanek dotyczą całego białka, nie tego fragmentu, i w większości przeprowadzono je na zwierzętach.

Ten tekst omawia stan wiedzy naukowej i stan prawny. Nie znajdziesz w nim dawkowania ani miejsca zakupu, a w ostatniej części wyjaśniamy, dlaczego to nie jest przeoczenie.

TB-500 a tymozyna beta-4: to nie to samo

Tymozyna beta-4 jest białkiem obecnym w niemal wszystkich komórkach ssaków i występuje w organizmie w dużych ilościach. Jej podstawowa funkcja polega na wiązaniu monomerów aktyny, czyli białka, z którego komórka buduje swój szkielet. Kiedy komórka ma się przemieścić, musi ten szkielet szybko rozłożyć i złożyć na nowo. Tymozyna beta-4 trzyma zapas gotowych cegiełek.

Za wiązanie aktyny odpowiada krótki odcinek cząsteczki, od siedemnastego do dwudziestego trzeciego aminokwasu, o sekwencji LKKTETQ. To właśnie ten odcinek zsyntetyzowano i wprowadzono do obrotu jako preparat weterynaryjny pod nazwą TB-500. Opisał to zespół Ho w 2012 roku w pracy poświęconej wykrywaniu tej substancji w moczu i osoczu koni.

Dwie różne cząsteczki, jedna nazwa handlowa

Tymozyna beta-4

  • Naturalne białko, 43 aminokwasy.
  • Wiąże aktynę, wpływa na migrację komórek i angiogenezę.
  • Przedmiot niemal całej cytowanej literatury naukowej.

TB-500

  • Syntetyczny heptapeptyd LKKTETQ z acetylowanym końcem.
  • Odpowiada wyłącznie miejscu wiążącemu aktynę.
  • Preparat weterynaryjny, opisany przy okazji kontroli antydopingowej u koni.
Ho i wsp., Journal of Chromatography A 2012. Cztery najlepiej widoczne polskie strony o TB-500 traktują obie nazwy jako synonimy już w tytule.

Konsekwencja jest prosta i rzadko wyciągana. Kiedy sprzedawca powołuje się na badanie nad regeneracją serca albo gojeniem ran, opisuje zwykle pracę nad całą tymozyną beta-4. Przeniesienie tego wyniku na siedmioaminokwasowy fragment jest założeniem, którego nikt nie sprawdził w porównaniu bezpośrednim.

Co pokazały badania i na jakim modelu

Literatura nad tymozyną beta-4 jest realna i wcale nie mała, tylko prawie w całości przedkliniczna. Poniższa tabela porządkuje prace, które cytuje się najczęściej, wraz z modelem, na jakim je wykonano.

PracaModelWynik
Malinda 1999Szczur, rana pełnej grubości skóryNaskórkowanie szybsze o 42 procent po 4 dniach i o 61 procent po 7 dniach wobec soli fizjologicznej; więcej kolagenu i nowych naczyń
Malinda 1999, część in vitroKeratynocyty w komorze BoydenaMigracja komórek dwu- do trzykrotnie szybsza niż w samej pożywce
Bock-Marquette 2004Mysz, podwiązanie tętnicy wieńcowejWięcej kardiomiocytów przeżywało wczesną fazę uszkodzenia, poprawa czynności serca; szlak ILK i Akt
Philp i Kleinman 2010Przegląd modeli zwierzęcychHamowanie chemokin zapalnych, pobudzenie migracji komórek i tworzenia naczyń
Ho 2012Koń, po podaniu preparatu TB-500Opracowanie metody wykrywania heptapeptydu i jego metabolitów w moczu i osoczu
McLaughlin i Sosne 2015Człowiek, 72 osoby, faza IIPierwszorzędowe punkty końcowe nieosiągnięte; poprawa w części punktów drugorzędowych

Zwróć uwagę na rozkład kolumny środkowej. Szczur, mysz, komórki w naczyniu, koń, i jedno badanie u ludzi, dotyczące oka. Nie ma ani jednej pracy klinicznej nad kontuzją mięśnia, ścięgna czy więzadła u człowieka.

Osobno warto wymienić działanie przeciwzapalne. Przegląd Philpa i Kleinman z 2010 roku zestawia modele zwierzęce, w których tymozyna beta-4 obniżała stężenia chemokin i cytokin zapalnych, i to ono tłumaczy część wyników w gojeniu. Jest to jednak przegląd prac na zwierzętach, przygotowany jako podstawa do badań klinicznych, a nie ich podsumowanie. Autorzy piszą to wprost w pierwszym zdaniu streszczenia.

Mężczyzna trzymający się za obtarte kolano z powierzchowną raną skóry
Model, w którym tymozyna beta-4 wypadła najlepiej, to rana pełnej grubości skóry u szczura. Do gojenia ran u człowieka droga jest daleka.

Jak działa tymozyna beta-4 na poziomie komórki

Mechanizm opisano dość dokładnie i jest ciekawy sam w sobie. Białko wiąże wolne monomery aktyny i utrzymuje je w gotowości. Gdy komórka dostaje sygnał do ruchu, uwalnia je w konkretnym miejscu błony i tam buduje wypustkę, którą się przesuwa. Przegląd Goldsteina, Hannappela i Kleinman z 2005 roku opisuje to jako drugą, nieoczekiwaną rolę zwykłego białka szkieletu komórki.

Opisany w tych pracach ciąg zdarzeń wygląda tak: uszkodzenie tkanki, wiązanie monomerów aktyny, migracja keratynocytów i komórek śródbłonka, tworzenie nowych naczyń, odkładanie kolagenu i osłabienie sygnału chemokin zapalnych. Każde z tych ogniw udokumentowano u szczura, u myszy albo w hodowli komórkowej. Żadnego nie potwierdzono u człowieka w badaniu z grupą kontrolną.

W pracy Bock-Marquette z 2004 roku, opublikowanej w „Nature”, tymozyna beta-4 tworzyła kompleks z kinazą związaną z integrynami i uruchamiała kinazę Akt, odpowiadającą za przeżycie komórki. U myszy po podwiązaniu tętnicy wieńcowej przekładało się to na lepszą czynność serca. To wynik na modelu zwierzęcym i sami autorzy formułują go jako wskazanie nowego celu terapeutycznego, nie jako gotowe leczenie.

Gdzie doszły badania z udziałem ludzi

Firma biotechnologiczna rozwijająca tymozynę beta-4 doprowadziła ją do badań klinicznych w trzech obszarach: rany skóry, powierzchnia oka i serce. Najdalej zaszedł obszar okulistyczny, i to jego wynik warto znać.

72 osoby, faza II

w badaniu z randomizacją i placebo nad kroplami z tymozyną beta-4 w zespole suchego oka żaden z dwóch pierwszorzędowych punktów końcowych nie osiągnął istotności; poprawa wystąpiła w części punktów drugorzędowych

McLaughlin, Sosne i Ousler, Clinical Ophthalmology 2015

To badanie jest pouczające z dwóch powodów. Po pierwsze pokazuje, że tymozyna beta-4 doczekała się porządnej metodologii u ludzi, więc argument „nikt tego nie badał” jest fałszywy. Po drugie pokazuje, jak wygląda uczciwy wynik: cele główne nieosiągnięte, kilka celów dodatkowych poprawionych, dobra tolerancja miejscowa. Sprzedawcy cytują z tego zwykle wyłącznie zdanie o bezpieczeństwie.

Nie ma badania klinicznego, w którym podawano by ludziom heptapeptyd LKKTETQ, czyli to, co faktycznie zawiera preparat o nazwie TB-500.

Skąd TB-500 wziął się w sporcie

Droga tej substancji do siłowni prowadziła przez tor wyścigów konnych. Preparat pojawił się najpierw w weterynarii, a laboratoria kontroli antydopingowej zajęły się nim, bo trafiał do koni wyścigowych. Praca Ho z 2012 roku powstała właśnie po to, żeby dało się udowodnić jego podanie u konia.

Biegacz siedzący na trawie, trzymający się za kolano, miejsce bólu zaznaczone na czerwono
Obietnica szybszego powrotu po kontuzji jest głównym argumentem sprzedażowym. Żadne badanie kliniczne u człowieka jej nie sprawdziło.

Argument, który przyciąga sportowców, brzmi wiarygodnie: skoro cząsteczka pobudza migrację komórek i tworzenie naczyń, powinna przyspieszyć naprawę ścięgna albo mięśnia. Problem w tym, że dokładnie te same właściwości sprawiają, że substancja trafiła na listę zabronioną, i że rodzą pytania o bezpieczeństwo, o których niżej.

Status prawny TB-500 w Polsce i w Unii Europejskiej

Tu sytuacja jest jednoznaczna i warto ją znać dokładnie, bo strony sprzedające tę substancję zwykle poprzestają na formule „wyłącznie do celów badawczych”.

Trzy warstwy przepisów

01

Lista antydopingowa

Lista Substancji i Metod Zabronionych obowiązująca od 1 stycznia 2025 roku wymienia w punkcie S2.3, zatytułowanym „Czynniki wzrostu i modulatory czynnika wzrostu”, pozycję „Tymozyna-β4 i jej pochodne, np. TB-500”. Cała grupa S2 jest zabroniona w każdym czasie, w zawodach i poza nimi.

02

Prawo polskie

Ustawa z 21 kwietnia 2017 r. o zwalczaniu dopingu w sporcie, art. 49: udostępnianie innej osobie, odpłatnie lub nieodpłatnie, substancji z grup S1, S2 lub S4, albo przechowywanie ich w tym celu bez wymaganego prawem farmaceutycznym zezwolenia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Ta sama kara grozi za przywóz takiej substancji na terytorium Polski wbrew przepisom prawa farmaceutycznego.

03

Prawo żywnościowe

TB-500 nie jest dopuszczony jako składnik suplementu diety w Unii Europejskiej. Nie ma go w unijnym wykazie nowej żywności i nie ma dla niego żadnego dopuszczonego oświadczenia zdrowotnego.

04

Prawo farmaceutyczne

Nie istnieje produkt leczniczy zawierający TB-500 dopuszczony do obrotu w Polsce ani zarejestrowany centralnie w Unii. Fiolka kupiona przez internet nie podlega żadnej kontroli jakości przewidzianej dla leków.

Trzy niezależne reżimy prawne, z których każdy prowadzi do tego samego wniosku.

Formuła „do celów badawczych, nie do spożycia przez ludzi” nie zmienia tu niczego. Opisuje deklarowane przeznaczenie, a nie właściwości substancji, i nie wyłącza przepisów, o których mowa wyżej.

Bezpieczeństwo: czego po prostu nie wiadomo

Uczciwa odpowiedź na pytanie o skutki uboczne brzmi: nikt tego u ludzi nie zmierzył w odniesieniu do preparatu TB-500. Jedyne kontrolowane dane o tolerancji dotyczą tymozyny beta-4 podawanej miejscowo do oka, w krótkim badaniu, u siedemdziesięciu dwóch osób. To za mało, żeby cokolwiek powiedzieć o podaniu ogólnoustrojowym u zdrowego dorosłego przez tygodnie.

Dwie rzeczy zasługują na osobną uwagę, obie wynikające wprost z mechanizmu opisanego w badaniach na zwierzętach. Cząsteczka pobudza tworzenie naczyń krwionośnych i migrację komórek. To są dokładnie te procesy, na których opiera się wzrost guza. Nie znaczy to, że TB-500 wywołuje nowotwór, bo tego nie zbadano. Znaczy, że pytanie jest zasadne, a odpowiedzi nie ma.

Druga rzecz to sama fiolka. Preparaty sprzedawane w internecie nie mają certyfikatu analizy niezależnego laboratorium, a badania rynku peptydów regularnie wykazują rozbieżność między deklarowaną a rzeczywistą zawartością, obecność zanieczyszczeń i brak jałowości. W przypadku substancji podawanej we wstrzyknięciu jałowość nie jest szczegółem. Ta sama luka dotyczy wszystkiego, co trafia do sprzedaży poza obrotem żywnościowym i aptecznym, na przykład NMN, który w Unii nie jest dopuszczony jako nowa żywność, a mimo to bywa wysyłany do polskich kupujących.

TB-500 i BPC-157: skąd wziął się ten duet

Obie substancje sprzedaje się zwykle razem, a pytanie „z czym łączyć” pada w polskim internecie niemal zawsze. Warto wiedzieć, że to zestawienie powstało w handlu, a nie w laboratorium. Nie opublikowano badania, w którym podano by obie cząsteczki jednocześnie i porównano wynik z podaniem jednej z nich.

Warto przy okazji sprostować rzecz, którą myli niemal każda polska strona o peptydach: te dwie substancje nie są w tej samej klasie listy zabronionej. TB-500 figuruje w punkcie S2.3, wśród czynników wzrostu, jako pochodna tymozyny beta-4. BPC-157 jest wymieniony w punkcie S0, „Substancje niezatwierdzone”, obejmującym substancje bez zatwierdzenia do stosowania u ludzi przez jakikolwiek organ nadzoru. Skutek praktyczny jest taki sam, obie są zabronione w każdym czasie, ale uzasadnienie jest inne: jedna dlatego, że jest czynnikiem wzrostu, druga dlatego, że nie jest nigdzie zarejestrowana.

Uzasadnienie, które usłyszysz, brzmi mechanistycznie: jedna miałaby działać na naczynia, druga na tkankę łączną. To opis dwóch hipotez, nie wynik pomiaru. Z punktu widzenia prawa obie są w Polsce zakazane w sporcie, choć z różnych powodów, więc łączenie ich nie zmienia niczego poza tym, że kupujesz dwie niezbadane substancje zamiast jednej. Jeśli po takim zestawie poczujesz poprawę, nie będziesz w stanie powiedzieć, co ją wywołało, bo zmieniłeś naraz dwie rzeczy, a zwykle także obciążenia treningowe.

Uporczywa kontuzja: jak wygląda ścieżka w Polsce

Jeśli trafiłeś na ten temat, bo ból ścięgna albo stawu trwa u ciebie miesiącami, warto wiedzieć, jak wygląda droga, którą naprawdę da się przejść. Jest mniej efektowna, ale prowadzi do rozpoznania.

Zaczyna się u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej albo bezpośrednio u fizjoterapeuty, do którego w Polsce nie potrzebujesz skierowania, jeśli korzystasz prywatnie. Fizjoterapeuta przeprowadzi badanie czynnościowe i to ono zwykle rozstrzyga, czy problemem jest ścięgno, kaletka, staw czy przeciążenie z zupełnie innego miejsca. Skierowanie do ortopedy i badanie obrazowe mają sens dopiero wtedy, gdy wynik zmieni postępowanie, a nie zamiast badania fizykalnego.

Przy tendinopatiach podstawą pozostaje stopniowana praca z obciążeniem, prowadzona tygodniami, nie dniami. To jedyne postępowanie, które w tej grupie problemów ma mocne dane u ludzi. Zastrzyk, fala uderzeniowa czy jakikolwiek preparat są w najlepszym razie dodatkiem, który ma ci umożliwić wykonanie tej pracy. Jeśli szukasz skrótu, to właśnie w tym miejscu go nie ma, i żaden peptyd tego nie zmieni.

Dlaczego nie znajdziesz tu dawkowania

Trzy z czterech najlepiej widocznych polskich stron o TB-500 mają słowo „dawkowanie” w tytule. Ten artykuł go nie podaje i to jest decyzja, nie przeoczenie.

Powód pierwszy: nie ma czego podawać. Dawkowanie ustala się w badaniach klinicznych z udziałem ludzi, a takich badań dla tej substancji nie ma. Liczby krążące po forach pochodzą z relacji użytkowników albo z przeliczeń dawek zwierzęcych, co jest metodą bez wartości.

Powód drugi: podanie takiej informacji sprzyjałoby czynowi, który polskie prawo traktuje jako przestępstwo po stronie sprzedającego. Powód trzeci: gdyby cząsteczka kiedyś okazała się skuteczna, właściwą drogą będzie lek z pozwoleniem na dopuszczenie do obrotu i lekarz, który zna twoją historię, a nie fiolka z paczkomatu.

Jeżeli szukasz TB-500 dlatego, że masz uporczywy ból ścięgna albo stawu, punktem wyjścia jest rozpoznanie, a nie substancja. W Polsce zaczyna się je u lekarza rodzinnego albo u fizjoterapeuty, a przy zmianach przeciążeniowych podstawą pozostaje stopniowana praca z obciążeniem. Jako uzupełnienie tej pracy sens mają rozwiązania o znanym profilu bezpieczeństwa, na przykład wsparcie przy zapaleniu ścięgna albo, przy zmianach zwyrodnieniowych stawu, formuła pomyślana pod chorobę zwyrodnieniową. To nie jest to samo obietnicowo, ale to jest legalne, przebadane i odwracalne.

Co to jest TB-500?

Preparat weterynaryjny, którego substancją czynną jest syntetyczny heptapeptyd LKKTETQ z acetylowanym końcem. Sekwencja ta odpowiada aminokwasom od 17 do 23 tymozyny beta-4 i stanowi miejsce wiążące aktynę. Opisał to zespół Ho w 2012 roku przy okazji opracowania metody wykrywania substancji u koni.

Czy TB-500 to to samo co tymozyna beta-4?

Nie. Tymozyna beta-4 to naturalne białko o 43 aminokwasach, TB-500 to jej siedmioaminokwasowy fragment. Literatura naukowa, na którą powołują się sprzedawcy, prawie w całości dotyczy całego białka. Nie opublikowano badania porównującego obie cząsteczki bezpośrednio u człowieka.

Czy TB-500 jest legalny w Polsce?

Nie jest dopuszczony ani jako produkt leczniczy, ani jako składnik suplementu diety. Figuruje w punkcie S2.3 listy substancji zabronionych, wśród czynników wzrostu, jako pochodna tymozyny beta-4, a ustawa o zwalczaniu dopingu w sporcie przewiduje w art. 49 karę grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3 za udostępnianie innym osobom substancji z tej grupy bez wymaganego zezwolenia.

Czy TB-500 wykrywa kontrola antydopingowa?

Tak. Metody wykrywania acetylowanego LKKTETQ i jego metabolitów w moczu i osoczu opracowano najpierw dla koni wyścigowych, a laboratoria antydopingowe stosują analogiczne podejście u ludzi. Substancja jest zabroniona przez cały czas, także poza okresem zawodów.

Czy TB-500 przyspiesza gojenie kontuzji?

Nie zbadano tego u człowieka. Przyspieszenie naskórkowania wykazano u szczura w modelu rany pełnej grubości skóry, a poprawę czynności serca u myszy po podwiązaniu tętnicy wieńcowej. W obu przypadkach podawano całą tymozynę beta-4, nie heptapeptyd.

Jakie są skutki uboczne TB-500?

Nie ma danych z kontrolowanych badań u ludzi dotyczących podania ogólnoustrojowego. Jedyne kontrolowane dane o tolerancji dotyczą kropli z tymozyną beta-4 stosowanych miejscowo do oka przez 28 dni u 72 osób. Osobnym ryzykiem jest jakość samej fiolki, która nie podlega żadnej kontroli przewidzianej dla leków.

Czy TB-500 i BPC-157 można łączyć?

To pytanie pojawia się często, ale nie ma badania, które sprawdzałoby takie połączenie u ludzi. Obie są w Unii Europejskiej niedopuszczone ani jako leki, ani jako składniki żywności, i obie są zabronione w sporcie w każdym czasie, choć w różnych punktach listy: TB-500 w S2.3 jako czynnik wzrostu, BPC-157 w S0 jako substancja niezatwierdzona. Zestawianie dwóch niezbadanych substancji nie zwiększa wiedzy o żadnej z nich.

Źródła

Ho E.N.M., Kwok W.H., Lau M.Y., Wong A.S.Y., Wan T.S.M., Lam K.K.H., Schiff P.J., Stewart B.D. Doping control analysis of TB-500, a synthetic version of an active region of thymosin beta 4, in equine urine and plasma by liquid chromatography and mass spectrometry. Journal of Chromatography A, 2012. DOI: 10.1016/j.chroma.2012.09.043

Malinda K.M., Kleinman H.K., Sidhu G.S., Mani H., Banaudha K., Maheshwari R.K., Goldstein A.L. Thymosin beta 4 Accelerates Wound Healing. Journal of Investigative Dermatology, 1999. DOI: 10.1046/j.1523-1747.1999.00708.x

Bock-Marquette I., Saxena A., White M.D., DiMaio J.M., Srivastava D. Thymosin beta 4 activates integrin-linked kinase and promotes cardiac cell migration, survival and cardiac repair. Nature, 2004. DOI: 10.1038/nature03000

Goldstein A.L., Hannappel E., Kleinman H.K. Thymosin beta: actin-sequestering protein moonlights to repair injured tissues. Trends in Molecular Medicine, 2005. DOI: 10.1016/j.molmed.2005.07.004

Philp D., Kleinman H.K. Animal studies with thymosin beta 4, a multifunctional tissue repair and regeneration peptide. Annals of the New York Academy of Sciences, 2010. DOI: 10.1111/j.1749-6632.2010.05479.x

McLaughlin J.S., Sosne G., Ousler G.W. Thymosin beta 4 ophthalmic solution for dry eye: a randomized, placebo-controlled, Phase II clinical trial. Clinical Ophthalmology, 2015. DOI: 10.2147/opth.s80954

Ustawa z dnia 21 kwietnia 2017 r. o zwalczaniu dopingu w sporcie, art. 49.

Polska Agencja Antydopingowa, Lista Substancji i Metod Zabronionych obowiązująca od 1 stycznia 2025 r., punkt S0 oraz punkt S2.3.

0